Na samym początku powiały nas takie dziwnie ptaszki xd
Nie robiłam zdjęcia, gdyż, sama nie wiem, tak praktycznie. ;d
Później spotkałam je, takie dziwne, włochate i ' wogle ' xd
Następny był on... Piękny, duży ryś. <3
Ale spał sobie, to jest chyba jedno z niewielu zwierząt dla
których chodzę do nowotomyskiego zoo. ;>
Później znowu małpki. :D
Ale te jakieś inne. :D
Później reszta, reszta, reszta. <3
Ale moje serce skradł ten słodki maluszek. <3
No i na sam koniec, została koleżanka, która chyba niezbyt lubi być fotografowana,
gdyż w ostatnim momencie zdążyłam uciec, bo chciała mnie opluć... DZIĘKI! <3
Ten jakże piękny dzień zakończyłam ' słitką '
w lustrze w restauracji, oo tak. <3
Także tego ten. ;>
Następny wpis, postaram się dodać jutro. :>
Jak zawsze, zapraszam na aska, możecie pytać, odpowiem na wszystko. :)
http://ask.fm/Hakuuna_Mataata
#W


























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz